Wszystko zaczęło się od suczki w typie sznaucera olbrzyma. Lidka szukała dla niej domu tymczasowego, a Paulina jej go dała. Z każdym kolejnym zwierzęciem, któremu pomogłyśmy, zacieśniałyśmy swoją więź i budowałyśmy zaufanie. Aż doszłyśmy do wniosku, że potrzebujemy czegoś innego dla zwierząt, które potrzebują pomocy. Alternatywy.
