Skip to main content

Kora to wykastrowana dwuletnia suczka w typie owczarka holenderskiego. Jest psem wymagającym regularnych treningów. Szuka domu u wielbiciela rasy, który ma doświadczenie z jej przedstawicielami.

Wiek

ok. 2 lat

Waga

ok. 25 kg

Płeć

suczka

Rozmiar

duża

Od kiedy w schronisku

styczeń 2024

Od kiedy w DT

maj 2024

Zdrowie i profilaktyka

wykastrowana, zaczipowana, zaszczepiona, zabezpieczona przeciwko kleszczom

Stosunek do innych psów

pozytywny

Stosunek do kotów

nieznany

Stosunek do dorosłych ludzi

pozytywnie nastawiona, ale ostrożna w kontaktach z mężczyznami, zwłaszcza obcymi

Stosunek do dzieci

pozytywny, ale sprawdzona wyłącznie do dzieci w wieku szkolnym

Inne cechy

ładnie jeździ samochodem, nie ma choroby lokomocyjnej; umie chodzić na smyczy; wymaga regularnej aktywności umysłowej, np. treningów; na pewno była szkolona w przeszłości, bo zna podstawowe komendy; nie nadaje się do kojca; zachowuje czystość; uwielbia aportować i kocha szarpaki

Ma dom

Kora w domu tymczasowym

Natychmiast po zabraniu do domu tymczasowego zachowanie Kory uległo poprawie. Okazało się, że bez problemu zachowuje czystość. Przestała niszczyć i stała się bardzo cichym psem – pod warunkiem, że ma regularną aktywność psychiczną, treningi i kontakt z człowiekiem. Podczas pobytu w schronisku bardzo zniszczyła sobie zęby, dlatego będzie wymagała leczenia stomatologicznego. Obecnie jest w trakcie leczenia giardii, co wymaga dużo czasu i środków, a także zachowania rygorystycznej higieny.

Historia

Kora została odłowiona z wiejskiej ulicy. Początkowo wszyscy byli pewni, że zgłosi się jej ówczesny opiekun – suczka była zadbana i widać było, że jest wyszkolona. Niestety nikt się nie pojawił, a Kora coraz gorzej znosiła pobyt w schronisku. Została zabrana do boksu indywidualnego, gdzie miała regularny kontakt z wolontariuszami. Pomimo zwiększonej uwagi zaczęła niszczyć budę i miski, raniąc sobie przy tym pysk i uszkadzając zęby. Kora miała bardzo duży problem z zachowaniem czystości – regularnie załatwiała się w kojcu i tarzała w odchodach. Przejawiała duże problemy z wyciszeniem emocji i intensywnie wokalizowała. Jedyne chwile, kiedy jej emocje opadały, zdarzały się podczas spacerów z wolontariuszami. Z uwagi na okaleczenia, do których Kora doprowadzała podczas zachowań stresowych, została zabrana do fundacyjnego domu tymczasowego.

Paulina Dudek

Fundatorka i wiceprezeska Fundacji